O nas - my i media

Specjały z wysokogatunkowej włóczki

Gugusie słyną z dzierganych tradycyjnymi technikami ubranek z włóczki.

Tworzymy kolekcje dla niemowląt i starszych dzieci.

Wspaniała technika i najlepsze materiały sprawiają, że nasi mali klienci czują się w nich bardzo wygodnie.

 Wyprawki do chrztu i ubranka codzienne 

Wyjątkowość ubranek dzierganych szydełkiem idealnie pasuje do uroczystości chrztu.

W specjalnie zdobionych ubrankach, czapeczkach, bucikach maluchy wyglądają jak małe aniołki.

Ale i na co dzień aniołki nie tracą na wyjątkowości.

Komplety ubranek uzupełnione dzierganym kocykiem, zabawką czy czapeczką

zawsze podkreślają ich niezwykłość. 

 Baby Shower – Bociankowe niespodzianki!

Imprezy dla przyszłych mam nie mogą obejść się bez oryginalnych

i jednocześnie praktycznych prezentów dla maluszków.

Pełne wdzięku ubranka wykonane z włóczki cieszą się dużą popularnością,

dlatego naszym klientom proponujemy wykonanie dedykowanych zestawów.

 Zabawki z wyobraźnią

Kolorowe, sympatyczne i miłe w dotyku zabawki potrafią zaskarbić sympatię każdego dziecka.

Szybko stają się najlepszym, nieodłącznym przyjacielem, z którym pociechy nie rozstają się długimi latami.

Rodzice w naszej ofercie znajdą właśnie takie przytulanki. Miękkie i wesołe.

Wypełnione antyalergicznym wkładem.

 Coś dla dorosłych – rękodzieło na specjalne zamówienie

 Mamom, które lubią oryginalne rękodzieło proponujemy zamówienie jedynych w swoim rodzaju,

ciepłych, kobiecych chust, czapek, szali a nawet tunik, sukienek i sukni.

Projekty dziergane na miarę wykonywane są z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb.

 Certyfikat – Produkt Bezpieczny dla Niemowląt

 Zgodnie z polskim prawem produkty włókiennicze muszą spełniać normy bezpieczeństwa

i być odpowiednio oznakowane.

W naszej firmy w szczególności dbamy o dzieci.

Tworzymy dla nich kolekcje ubranek odpowiedzialnie i z troską o najwyższą jakość.

Certyfikat „Bezpieczny dla niemowląt” oznacza, że włóczka z której wykonujemy ubranka i zabawki

nie stanowi najmniejszego zagrożenia nawet dla najmłodszych dzieci. 

 

 

 

 6 GALA ŚLUBNA W PIASECZNIE

GUGUSIE z nową kolekcją "Gabriella Collection"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

POLSKIE RADIO PROGRAM PIERWSZY

4 maja 2013.

 

Chcesz się wyróżnić? Postaw na handmade!

Jedynka
Agnieszka Szałowska 04.05.2013

Chcesz się wyróżnić? Postaw na handmade!

foto: PAP/EPA/BILAWAL ARBAB

Ukochana osoba w koszulce zaprojektowanej specjalnie dla niej, Twoje dziecko w ubranku, jakiego nie ma żadne inne, meble własnej roboty w waszym domu i Ty sam odkrywający nową pasję, a nawet talent. To wszystko zapewnia rękodzieło, z którego możesz uczynić hobby, zabawę, a nawet źródło utrzymania.

  •     Rękodzieło jest odpowiedzią na produkty masowe, to sposób, by się wyróżnić (Sobota z radiową Jedynką)      Dodaj do playlisty

- Na początku nie myślałam o zarobku, zrobiłam  kilka modeli koszulek dla siebie, a gdy zamieściłam je w internecie  odezwało się mnóstwo osób, które chciały złożyć zamówienie - opowiada w "Sobocie z Jedynką" stylistka Samanta Fałkowska, która wraz z Pawłem Piraszewskim tworzy koszulki spersonalizowane Up to U. Realizują zarówno pomysły osób indywidualnych tworząc koszulki w pojedynczych egzemplarzach, jak i zamówienia firmowe.

Podobnie z osobistej potrzeby zrodziła się firma pani Marzeny Polankowskiej-Kijek, która będąc w  ciąży dostrzegła, że do wyboru ma tylko wyprawki  różowe bądź niebieskie. Zrobiła więc sama komplet ubranek dla córki, potem podobnie dla syna, a dzieci noszą jej wyroby nawet bedąc już starsze. -  Koleżanki podpatrzyły, chciały coś dla siebie i tak powstały "Gugusie", firma produkująca wszystko z włóczki.

Ale by odkrywać i uczyć się rękodzielnictwa nie trzeba zakładać własnej firmy. Zuzanna Dziekiewicz-Paściak z Centrum Artystycznego Sztukarnia przyznaje, że w Polsce kursy i zajęcia, na których można zrobić coś własnymi rękoma i swojego projektu, cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

- Wychodzimy z założenia, że każdy ma w sobie pasję tworzenia i potrzebę, by zrobić coś samodzielnie. Staramy się więc, żeby każdy znalazł coś dla siebie, odkrył swój talent - mówi w rozmowie z Karoliną Rożej. W Sztukarni oferta zajęć jest bardzo szeroka i wciąż poszerzana, bo klienci sami podpowiadają, w jakich warsztatach chcieliby  wziąć udział.

Czym jest frywolitka? Jaka zmiana zachodzi w ludziach, którzy otaczają się i realizują w rękodziele? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

 

 http://www.polskieradio.pl/7/476/Artykul/836772,Chcesz-sie-wyroznic-Postaw-na-handmade

 

 

ARTYKUŁ W DZIENNIKU METRO - 23 kwietnia 2013.

 

 

 

 

 

Włóczka nie musi być nudna!

Autor: Redakcja MamyCel.pl

9.06.2014.

Zdjęcie niedostępne

Czy można zamienić pracę w korporacji na własną działalność, w której można rozwinąć talent i kreatywność, a przy tym wszystkim odnieść sukces. Oczywiście, że można! Żywym dowodem na to jest Pani Marzena Polankowska-Kijek, która zamieniła świat korporacji na kolorową włóczkę z której wyczarowuje przepiękne dziecięce ubranka. Zaczęła od wykonywania ubranek dla swoich dzieci, dziś zajmuje się również projektowaniem, wykonywaniem zdjęć oraz organizowaniem sesji. Tak właśnie funkcjonuje internetowy sklep Gugusie.

W ofercie sklepu znajduje się bogata oferta czapeczek dla dzieci, charakteryzujących się bogatą kolorystyką i wykonanych z doskonałej jakości włóczki. Projekty inspirowane są m.in. zwierzątkami np. czapka małpka. Ich oryginalność jest odpowiedzią na wszechobecną, sklepową nudę. Dzięki użyciu dobrej gatunkowo włóczki, ubranka są przyjazne dla dzieci, nie uczulają, są wytrzymałe i wygodne – nie gryzące. Możliwość stworzenia ich według własnych pomysłów, sprawia, że są one oryginalne i wyjątkowe. Sklep Gugusie posiada w swoim asortymencie szeroki wachlarz rzeczy dedykowanych dzieciom: ubranka, kocyki, kolorowe zabawki, szydełkowe trampki, które obalają mit nudnej, gryzącej włóczki. Rok temu do oferty sklepu zostały wprowadzone szydełkowe kapelusze z trójwymiarowym haftem, a w tym roku klienci mają szansę zapoznać się z nową kolekcją ślubną pod nazwą Gabriella, w skład której wchodzą chusty, narzutki oraz szydełkowe parasole do ślubnych sesji zdjęciowych.

Stawiając na ciągły rozwój, sklep Gugusie nawiązuje współpracę również ze sklepami stacjonarnymi w celu dotarcia do szerszego grona klientów. Ponadto, Pani Marzena od ponad roku współpracuje z portalem Zaradne Matki, gdzie jest sponsorem nagród. Ważnym wydarzeniem i dużym osiągnięciem było wygranie w 2012 roku konkursu Firma Przyjazna Internautom. Jest to tym bardziej ważne, że dotyczy Internautów, czyli odbiorców oferty sklepu, których opinia jest niezwykle ważna dla dalszego rozwoju firmy. Gugusie cieszy się również sporym zainteresowaniem mediów. W kwietniu 2013 roku ukazał się artykuł w gazecie Metro na temat działalności Pani Marzeny, a w maju tego samego roku udzieliła wywiadu w Polskim Radiu. Dziś zgodziła się porozmawiać również z nami.

  

Dlaczego zmieniła Pani swoje życie tak diametralnie i zamieniła pracę w korporacji na prowadzenie własnej działalności?

Polskie realia bycia matką.

Co zrobić z dwójką małych dzieci? Przecież babcie jeszcze pracują zawodowo, żłobek państwowy to marzenie wielu rodziców, prywatny to duże koszty, opiekunka….

Co będzie, kiedy wrócę do pracy i dzieciaki zaczną chorować? Zwolnienie lekarskie – jak przyjmie to mój pracodawca? Zwolni mnie? Obniży premię?

10 godzin dziennie poza domem…weekendowa mama…

Byłam na tyle dobrej sytuacji, że miałam wybór. Zdaję sobie sprawę z tego, że inne mamy go nie mają.

Odeszłam z korporacji i wszystko postawiłam na jedna kartę. Idę na swoje! Wsparcie Męża – „zrób to, bo jak nie zrobisz to będziesz żałowała, że nie zrobiłaś”. Dużo silnej woli i optymizmu i decyzja zapadła. Nie żałuję. Drugi raz zrobiłabym tak samo.

Lepszy niepewny, zróżnicowany dochód i bycie z dziećmi, niż pewny, stały i nie przebywanie z dziećmi.

Czy trudno było zacząć od nowa i założyć własną firmę?

Założyć firmę nie jest trudno. Utrzymać – tak. Kiedy zaczynałam dzieci były jeszcze małe. Jedno miało 2 latka 3 miesiące a drugie 5 miesięcy. Jeździły ze mną wszędzie. Po urzędach, hurtowniach, sklepach, na spotkania. Samochód był naszym drugim domem. Mleko, kaszki, soczki, woda, jedzenie, pieluszki, ubranka. Wszystko to, co potrzebuje małe dziecko. W między czasie plac zabaw, spacer, basen, zabawa z dzieciaczkami …

Projektowaniem i zakładaniem sklepu zajmowałam się głównie w nocy, kiedy dzieci spały. Było ciężko, ale z satysfakcją dla mnie i korzyścią dla dzieci.

Skąd pomysł by zająć się projektowaniem dziecięcych czapeczek, ubranek i kocyków?

Kiedy byłam w ciąży z Córka i zaczęłam kupować tzw. wyprawkę zobaczyłam, że dla dziewczynek 99% ubrań jest różowych. Nie cierpiałam różowego! A tu wszędzie różowy! Chwyciłam za szydełko i tak się zaczęło:) Teraz moje nastawienie do tego koloru się zmieniło i w ubraniach projektowanych przeze mnie pojawia się dość często, ale pierwsze projekty były z jego pominięciem. Dodatkowo często byłam niezadowolona z jakości ubrań w sklepie, ale jak wiadomo nie wszystko można wydziergać.

Skąd pomysł na nazwę Gugusie?

GUGUSIE kojarzy się z dziećmi, a to firma produkująca głównie odzież dziecięcą. Wpadła niespodziewanie i tak mocno zakotwiczyła mi w głowie, że ciągle powracała. Próbowałam wymyślić coś innego, ale GUGUSIE wracało. Obecnie mogę stwierdzić, że był to dobry wybór. W Polsce nazwa wpada w ucho i jest łatwa do zapamiętania. Miło się kojarzy. Na innych rynkach… trochę gorzej, bo ciężko ją wymówić. 

Dużą część produktów stanowią dziecięce czapeczki. Skąd czerpie Pani natchnienie i pomysły na kolejne wzory?

Jeśli ktoś jest twórcą a nie kopistą to pomysły znajdzie wszędzie. Np. czapka zebra. Kupiłam dzieciom naklejki do pokoju „Dżungla” i jedna z naklejek to zebra. Pomyślałam, że fajnie by wyglądała taka czapka. No i jest Sowy – uwielbiam sowy! Proszę zobaczyć, jak wygląda szara sowa (ptak) i szara sowa (czapka). Mnogość kolorów i różnorodność włóczek daje szerokie pole do popisu! Często jest tak, że widzę włóczkę i powstaje w głowie projekt kolejnej czapki. Wracając z hurtowni już wiem dokładnie jak będzie ona wyglądała. 

Jaka włóczka używana jest w produktach sklepu Gugusie?

Włóczka antyalergiczna niepodrażniająca skóry dziecka. 

Certyfikaty: „Bezpieczny dla niemowląt”, „Bezpieczny dla dziecka”, „Bezpieczny dla człowieka”, „Tekstylia godne zaufania”. 

Które wyroby cieszą się największym zainteresowaniem?

To zależy od pory roku. Jesień i zima oczywiście czapki. Wiosna i lato – ubranka do chrztu. Walczę z mitem, że ubranie z włóczki będzie gryzło i będzie w nim gorąco. Obecnie włóczki są delikatne, niegryzące, przewiewne. Z powodzeniem sprawdzają się również w ciepłe miesiące.

Swoje produkty sprzedaję nie tylko w Polsce. Cieszą się dużym uznaniem w Norwegii, Szwecji, Anglii, Niemczech, Włoszech (….)

Włóczka jest dobra na każdą porę roku. Trzeba tylko dobrać odpowiednią. 

Oferta sklepu została poszerzona o ślubną kolekcję. Jakie jeszcze ma Pani plany dotyczące rozwoju sklepu?

GABRIELLA COLLECTION to marka, która specjalizuje się w dodatkach ekskluzywnych do ślubu. Pomysł na kolekcję zrodził się równie spontanicznie, jak wiele rzeczy, które tworze. Zobaczyłam cudowną włóczkę i pomyślałam, jaki piękny z tego mógłby być szal! Więc do dzieła. Taki element wykończenia stroju nada jemu indywidualny charakter. Uzupełni go, podkreśli wyjątkowość.

Pomysł na nazwę. Gabriella – imię mojej Córki.

GUGUSIE i GABRIELLA COLLECION nawiązują współpracę z sklepami stacjonarnymi, aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców i dać możliwość Klientom obejrzenia produktów „na żywo”. Oczywiście nadal będzie możliwość składania zamówień w sklepie internetowym.

Czy konkurencja w tej branży jest duża?

I tak i nie. Firm – legalnych, zarejestrowanych nie ma dużo. A te, które są posiadają odmienny od mojego asortyment. Nie stanowimy dla siebie zbyt dużej konkurencji, ponieważ nie każdemu podoba się to samo i dzięki temu Klient ma wybór, a my jako producenci nie wchodzimy sobie w drogę.

Dużo jest osób, które nie posiadają działalności, sprzedają swoje wyroby wykonywane często z nieodpowiednich dla dzieci włóczek, kopiujących projekty innych projektantów/producentów. Takie działanie nie jest fair.

Nie do końca jestem przekonana czy ta druga grupa jest dla mnie konkurencją. Jeśli osobie zależy na dobrej jakości ubraniu, kupienia go u wiarygodnej osoby/firmy to nie jest to dla mnie konkurencja. Natomiast jeśli ktoś kieruje się tylko ceną to tak, jest to dla mnie konkurencja. 

Co Pani zdaniem trzeba zrobić, by pasja stała się sposobem na życie?

Przede wszystkim trzeba mieć pasję. I nie ważne jaka ona jest. Można uwielbiać piec, rzeźbić, malować. Potem trzeba mieć dużo zaparcia aby dążyć do celu. Dużo siły i chęci do realizowania kolejnych etapów rozwoju firmy. Nie zrażając się niepowodzeniami. Stworzyć plan działania. Rozwijać się. Nie stać w miejscu. Uczyć się nowych rzeczy. Czerpać radość z tworzenia czegoś własnego i zadowolenia z uszczęśliwiania innych.

Wygranie konkursu Firma Przyjazna Internautom z pewnością dodało Pani skrzydeł...

Oj, każdemu chyba by dodało…czułam się cudownie! Takie wyróżnienie po mniej więcej roku prowadzenia firmy. Potem zostałam zaproszona do audycji radiowej w Polskim Radiu S.A., następnie w gazecie codziennej METRO ukazał się artykuł o mojej firmie, niedawno zdobyłam największą liczbę głosów w konkursie na e-sklep. 

Strona Internetowa: www.gugusie.com.pl

Facebook: facebook.com/pages/Gugusiecompl

Rozmawiała: Magdalena Pejas-Krzemińska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

GUGUSIE. Gdy pasja staje się pomysłem na życie

sowa 10

Na początku były… moje dzieci.

Zaczęło się dość banalnie. Dwójka małych dzieci, dziewczynka i chłopiec, a w sklepie wszystko albo różowe albo niebieskie. Ten brak wyboru był dla mnie bodźcem. Zaczęłam projektować i wykonywać ubranka z włóczki. Na początku tylko dla swoich dzieci jednak z czasem okazało się, że są na tyle ładne, oryginalne i praktyczne, że zaczęłam dostawać zamówienia od swoich koleżanek, koleżanek koleżanek itd.

Dylematy matki. Być albo nie być (z dziećmi)?

Macierzyński dobiegał końca a ja nie wiedziałam, co dalej. Wracać do pracy? Iść na wychowawczy? Opiekunka? Żłobek? Skąd na to wszystko brać pieniądze? Ile to będzie kosztować, jeśli nie dostaną się do państwowego żłobka? Co będzie, jeśli będą musiała chodzić na zwolnienia lekarskie? Co na to mój pracodawca? Zrozumie? Zwolni mnie? Pozbawi premii?

Kiedy pasja zwycieża…

Cała masa pytań…i wewnętrze przeczucie, że czas wziąć sprawy w swoje ręce. Pozostawienie dzieci z choćby najlepszą opiekunką na 10 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu – O NIE! Gabi miała przecież dopiero 2 latka i 3 miesiące. Rafałek 5 miesięcy. Chyba serce by mi pękło. Wiem, że wiele mam tak musi, ale przecież ja mam wybór. Drugie wyjście. Dość ryzykowne, ale przecież, jak nie spróbuję, jeśli tego nie zrobię … no i zapadła decyzja. Odchodzę z pracy. Napisałam wypowiedzenie.  Nie przyszło mi to łatwo. W końcu przepracowałam tam 18 lat! To kawał czasu. Jednak takie rozwiązanie dało mi możliwość dalszego bycia z dziećmi oraz uzyskiwanie dochodu z działalności robiąc to, co lubię. Pamiętam, jak cieszyłam się, kiedy otrzymałam zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. Powstała firma GUGUSIE

na face

Biznes – Mama na spotkania chodzi z dziećmi

Początki były bardzo ciężkie. Mąż całe dnie w pracy, ja z dwójką małych dzieci i GUGUSIAMI. Pomagał, jak mógł, ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Pracowałam głównie, kiedy dzieci spały. Wszystkie sprawy „na mieście” załatwiałam z nimi. Hurtownie, sklepy, rozmowy, urzędy (…) Z czasem dostały awersje do fotelików samochodowych. W samochodzie miałam wszystko: ubranka na zmianę, gorącą wodę w termosie, pieluchy, chusteczki, mleko, ciasteczka, słoiki z jedzeniem, książki, grzechotki (…) Te godziny spędzone w samochodzie odrabiałam z nimi na spacerach, na placu zabaw, na basenie.

Gdy sukces Cię przerasta…

Po mniej więcej 3 miesiącach okazało się, że zainteresowanie moimi wyrobami jest tak duże, że przyjęłam na współpracę kilka pań. Znalezienie osób, które potrafią ładnie, dokładnie dziergać nie jest łatwe. Postawiłam wysoko poprzeczkę. Tu nie ma miejsca na „bylejakość”, „oby było” i „ jakoś to będzie”. Początkowo miała to być firma produkująca tylko szydełkowe ubranka do chrztu. Dość szybko okazało się, że prawdziwą przyjemność sprawia mi projektowanie odzieży kolorowej. I tak powstała cała kolekcja czapek dla dzieci i dorosłych w całości wykonana ręcznie.  Mamy, które zamawiały u mnie ubranka dla swoich pociech pytały się mnie, a kiedy będzie coś dla nich? Nawet jakiś drobiazg. Rozszerzyłam ofertę o szydełkowe kołnierzyki, torebki, kubko-ocieplacze, skarpetki. A tatusiowie? Czapki bardzo proszę!

Nagrody: zawodowe i macierzyńskie

W marcu 2012 roku zostałam zauważona i doceniona – zajęłam I miejsce w konkursie Firma Przyjazna Internautom w kategorii handel. Zainteresowanie ręcznie robionymi rzeczami jest coraz większe a moja staranność, precyzja i dbałość o klienta powoduje zadowolenie po obu stronach – kupującego i mojej. Swoje produkty sprzedaję nie tylko w Polsce, ale również w Anglii, Irlandii, Niemczech, Norwegii. Ciągle projektuję i wprowadzam nowe produkty. Sama robię zdjęcia, nie retuszuje ich, nie „nasycam” kolorów. Bardzo starannie dobieram włóczkę. Spełniam marzenia o posiadaniu czegoś innego, fajnego i w dobrym gatunku. Kocham swoją pracę. Mam najlepszego pracodawcę pod słońcem. SIEBIE! Moje dzieci mają szczęśliwą mamę, która nie wróciła w korporacyjne trybiki. Miała czas dla nich realizując się jednocześnie zawodowo.

Wszystkim Mamom życzę powodzenia w realizowaniu swoich marzeń.

Marzena Polankowska-Kijek

irokez plener 1

http://zaradnematki.com/2013/03/29/gugusie-gdy-pasja-staje-sie-pomyslem-na-zycie/#more-801

 

 

 

 

 

Włóczkowe wariacje – gdy pasja stała się pomysłem na własny biznes

 

11 października 2012, godz. 13:24,
Kategorie: Artykuły, Pomysły na biznes,
Autor: Romina Rog

 

 

 

Właścicielka firmy, laureatka konkursu FPI 2011, matka dwójki dzieci, pasjonatka rękodzieła. W jaki sposób znajduje czas na prowadzenie i rozwijanie swojej pasji i biznesu, promowanie firmy w internecie i wychowywanie swoich pociech? „Przy dobrej organizacji i pomocy ze strony męża wszystko jest możliwe” – mówi Pani Marzena Polankowska-Kijek pewnym głosem. Przedstawiamy Wam sylwetkę autorki sukcesu firmy GUGUSIE, która zajmuje się tworzeniem oryginalnych ubranek i akcesoriów z włóczki dla najmłodszych.

Firmy.net: Skąd wziął się Pani pomysł na biznes – sprzedaż ubranek dla dzieci robionych na szydełku?

 

Marzena Polankowska-Kijek: Wszystko zaczęło się od dwójki moich dzieci – Gabrieli i Rafała, dla których robiłam ubranka z włóczki. Zawsze lubiłam szydełkować, a poza tym nie byłam do końca zadowolona z jakości i wyglądu ciuszków, które kupowałam dla moich pociech w sklepie. Z czasem zaczęłam projektować i wykonywać ubranka dla większego grona maluchów. Wtedy zrodził się pomysł na założenie firmy, która będzie zajmować się rękodziełem dla dzieciaków na szerszą skalę. Weszłam w kontakt z innymi Paniami, które również dzieliły moją pasję i posiadały umiejętności tworzenia pięknych rzeczy z włóczki. Tak właśnie powstała firma „Gugusie”.

FN: Jak wyglądały początki Pani biznesu?

MPK: Zanim założyłam własną firmę, przez osiemnaście lat pracowałam w TVP. Po urodzeniu syna stwierdziłam jednak, że nie chcę wracać do pracy w korporacji. Na początku działalności prawie wszystkie ubranka dziergałam sama. Jednak już po trzech, czterech miesiącach musiałam zatrudnić osoby do pomocy. Dzisiaj, półtora roku po rozpoczęciu działalności, zajmuję się przede wszystkim projektowaniem, obsługą klienta oraz wykańczaniem kompletów do chrztu zgodnie z indywidualnym zamówieniem klienta. Mamy tyle zamówień, że na wykonywanie nie wystarcza mi zwyczajnie czasu.

FN: Czy ciężko jest pogodzić macierzyństwo z prowadzeniem własnej firmy?

MPK: Nie będę ukrywać, że jest to trudne, ale jak najbardziej do zrobienia. Mnie się udaje godzić te dwie sprawy. Przy dobrej organizacji i pomocy ze strony męża wszystko jest możliwe. Proszę zwrócić uwagę, że gdy zaczynałam swój biznes, moja córeczka miała dwa lata, a syn pół roczku. Mogłam więc pracować głównie wtedy, kiedy dzieci szły spać. Gdy musiałam załatwić jakąś sprawę na mieście, pakowałam dzieci do samochodu i jechałam razem z nimi. Doprowadziło to do tego, że moje pociechy mają awersję do fotelika samochodowego. Ale dla mnie było to lepszym rozwiązaniem, niż zostawianie dzieci z nianią na większą część dnia. Teraz Gabi chodzi do przedszkola, a Rafałek jest już większy, więc jest mi trochę łatwiej.

FN: Czy istnieje duża konkurencja w tej branży?

MPK: Przyznam szczerze, że nie znam firmy, która byłaby podobna do naszej. Istnieją wprawdzie takie, które zajmują się robieniem rzeczy na szydełku, ale są one raczej nastawione na wąski asortyment: jedne wykonują tylko ubranka do chrztu, inne –  czapeczki, itp. Zakres naszych usług  jest bardzo szeroki. Robimy ubranka na każdą okazję, zaczynają od zestawów do chrztu, poprzez czapeczki, buciki, na zabawkach kończąc. Często są to rzeczy na specjalne zamówienie. Mamy już gotowe projekty, które prezentujemy w sklepie internetowym czy na aukcjach, jednak to klient decyduje o konkretnym kolorze, rodzaju zdobień, wykończeniu czy innych dodatkach. Myślę, że to indywidualne podejście do każdej osoby, która składa u nas zamówienie, decyduje o naszym sukcesie.

FN: Dlaczego zdecydowała się Pani na działalność w sieci i jak promuje Pani swój sklep w internecie?

 

MPK: Prowadząc działalność internetową, najłatwiej dotrzeć do dużego grona odbiorców z całej Polski, a nie tylko np. z Warszawy. Nie prowadzimy sprzedaży stacjonarnej, chociaż kilka takich sklepów regularnie zamawia u nas ubranka. Sprzedajemy swoje produkty w kilku sklepach internetowych oraz na Allegro, jednak niedługo planujemy całą ofertę umieścić w jednym miejscu, na stronie www.gugusie.com.pl. Dużo klientów trafia do nas z polecenia oraz po przeczytaniu rekomendacji znajdujących się w internecie. Wykorzystuję różne narzędzia do zbierania opinii o moich usługach. Cieszę się, że przynosi to efekty i tak dużo pozytywnych wypowiedzi klientów znajduje się np. na mojej prezentacji w portalu Firmy.net.
Jeśli chodzi o promocję w sieci, to oprócz swojej strony internetowej, promujemy się w portalu Firmy.net oraz na Facebooku. Staramy się wykorzystywać wszystkie możliwości, dlatego też wzięliśmy udział w akcji Firma Przyjazna Internautom. I udało się. Jesteśmy przyjaźni internautom, a do tego wygraliśmy w konkursie FPI 2011.

FN: Czy jest Pani zadowolona z nagrody w FPI (claim i teksty marketingowe) i jak ją Pani wykorzystała?

MPK: Tak, jestem bardzo zadowolona z nagrody. Teksty stworzone przez Agencję Klikmii bardzo mi się podobają i trafiają w samo sedno. Claim (slogan firmowy – przyp. Firmy.net) wraz z rozwinięciem znajduje się na stronie internetowej. Agencja stworzyła również fajne, przekonujące opisy naszych produktów, które wykorzystuję w sklepach i na aukcjach internetowych.

FN: Jak wyglądała współpraca z copywriterem?

MPK: Najpierw dostałam do wypełnienia ankietę, której zadaniem było określić moje preferencje i zapotrzebowanie. Po jej odesłaniu, już po kilku dniach dostałam do wyboru dziesięć claimów. Szczerze powiedziawszy, żaden z nich tak do końca mnie nie przekonał, więc poprosiłam o kolejne propozycje. Po trzech dniach dostałam kolejną porcję sloganów, które tym razem bardzo przypadły mi do gustu, i nie mogłam się zdecydować na wybranie jednego. W końcu zdecydowałam się na hasło “GUGUSIE”, bo wszystkie dzieci są wyjątkowe”, które idealnie odzwierciedla misję naszej firmy – robienie wyjątkowych ubranek dla wyjątkowych maluchów.

FN: Czym różnią się teksty wcześniejsze od obecnych, stworzonych przez copywritera?

MPK: Przede wszystkim zmienił się punkt ciężkości tekstów – zamiast suchego opisu firmy, jest tekst skupiający się na potrzebach klienta i zachęcający do skorzystania z oferty. Wszystko w tym opisie jest prawdziwe, tylko pod postacią fajnego, zgrabnego, trafiającego w sedno tekstu. Także opisy produktów są interesujące, opisujące zalety i niepowtarzalność ubranek.
(Tekst, stworzony przez agencję Klikmii, znajduje się pod tym artykułem – przyp. Firmy.net).

FN: Co jest, Pani zdaniem, kluczem do sukcesu biznesu w sieci?

MPK: Myślę, że podstawą sukcesu każdego biznesu, nie tylko w sieci, jest dobry produkt. Trzeba trafić w potrzebę klienta i mieć pomysł, jak ją zaspokoić. Ale to tylko początek. Prowadząc własną firmę, trzeba być upartym, nie zrażać się początkowymi przeciwnościami, mieć dobry pomysł i pewne zaplecze finansowe, by móc ten pomysł wprowadzić w życie. Ale opłaca się. Jak wspomniałam na początku, półtora roku od rozpoczęcia działalności firma bardzo się rozwinęła, a ja dołożę wszelkich starań, aby ta tendencja się utrzymała.

FN: Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

MPK: Dziękuję bardzo.

Poniżej znajduje się wersja „gugusiowych” tekstów po interwencji copywriterskiej.

“GUGUSIE”, bo wszystkie dzieci są wyjątkowe
Zainspirowana pojawieniem się na świecie Gabrieli i Rafałka zaczęłam dziergać ubranka, którym chciałam nadać indywidualny charakter, podkreślający wyjątkowość moich dzieci. Idea założenia firmy spełniającej marzenia i oczekiwania Rodziców, którzy szukają niebanalnych ubranek, przyszła z czasem. Ale pojawiła się równie instynktownie jak pomysł szukania inspiracji i wzorów w bogatej tradycji ubranek robionych ręcznie.
Rękodzieło – sposób na sklepową nudę
Jakości tej miary w regularnym sklepie z trudem szukać. Ubranka dziergane z wysokogatunkowej włóczki są wyjątkowo przyjazne dla małych dzieci. Nie uczulają, są wytrzymałe i wygodne w użytkowaniu.
Ale to, co stanowi o ich autentycznej wyjątkowości to możliwość stworzenia ich według własnych pomysłów i fantazji. Z naszą pomocą każdy Rodzic może spełnić swoje najskrytsze marzenie. Cieszyć się największym skarbem – DZIEĆMI.

Firma GUGUSIE Marzena Polankowska-Kijek zakwalifikowała się do pierwszej edycji programu „Firma Przyjazna Internautom”. Została doceniona za dbałość w dopracowaniu swojej prezentacji w portalu Firmy.net, tak aby spełniała ona wymagania internautów. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu i staraniom w budowaniu relacji z e-klientami znalazła się w gronie 10 firm, które zwyciężyły w konkursie FPI 2011.

http://www.firmy.net/blog/wloczkowe-wariacje-%e2%80%93-gdy-pasja-stala-sie-pomyslem-na-wlasny-biznes.html

 

 

 

Koszyk

produktów: 0

wartość: 0,00 zł

przejdź do koszyka »

Sklep internetowy Shoper.pl